czwartek, 11 czerwca 2015

Meet Czystek!

Dla wyznawców i sympatyków ziołolecznictwa z pewnością dobrze znana roślina. Doceniana za bogatą zawartość polifenoli
Podobno sprzyja oczyszczaniu organizmu z toksyn i metali ciężkich- to mnie zachęciło. Podobno bywa pomocny w zwalczaniu infekcji, grzybów, wirusów i pozytywnie wpływa na układ odpornościowy. Posiada właściwości antybakteryjne.  
Słyszałam, że picie czystku, który podobno zawiera wiele antyoksydantów, sprzyja hamowaniu procesu starzenia się komórek. Czytałam o czystku również, że właściwości lecznicze tej rośliny, znane są od wieków. 
Ziele kojarzone jest jako sprzymierzeniec w walce z boreliozą, a zapach naparu podobno odstrasza insekty.
W Internecie przeczytałam, że w 1999 roku był uznany za roślinę roku! Czad. 
Usłyszałam o czystku za sprawą Kamy, która usłyszała od Kasi - której mama leczyła się wiele lat z boreliozy. Trafiła do zielarki w Lublinie, dzięki której poznała wiele ziół. Podobno Mama Kasi mówi że to działa. Potem Pani Halina z mojej pracy - Pani w wieku  60+, która kilka lat temu miał raka jelita powiedziała że zna - pije i poleca. Mnie zachęciło to co przeczytałam o jego pomocnym wpływie na detoksykację organizmu.
Nie wiem czy to wszytko jest prawdą. Nie umiem tego zbadać.
Ja piję czystek od pół roku i czuje się dobrze. Czystek zastąpił u mnie herbatę. W przeciwieństwie do niej nie tworzy osadu, a podobnie jak zielona herbata lekko wybiela zęby. Tak mówią, ale tego nie wiem. 
Zresztą płukanie nim jamy ustnej nim ma sens, skoro roślina ma właściwości antybakteryjne. 
Zauważyłam, że rozjaśnia mi umysł. Ostatnio sprawdziłam, że w upały też jakoś z nim łatwiej przetrwać dzień. W zimie natomiast mnie nie wychładzał (zielona herbata natomiast to napój na ciepłą porę roku, bo wychładza organizm). 
Skutków ubocznych nie zauważyłam. 
Pasuje mi smak naparu. Czystek lekarski nie jest drogi. I jest bardzo łatwy w przygotowaniu.

Mój sposób na czystek:
1 lub 2 łyżeczki czystka lekarskiego- zalewam zagotowaną ale nie wrzącą wodą. 
Zostawiam na 10 minut aż ostygnie. 
Na początku woda robi się lekko zielona.
 Po zaparzeniu przybiera złocistego koloru.
Voilà!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz